Piątek, piąteczek!!! Dziś szpilki zostają w szafie. Zakładam kolorowy t-shirt, różowe spodnie i białe tenisówki, ma być przede wszystkim wygodnie.
Widok z kuchennego okna w pracy. Z jednej strony ruchliwe miasto a z drugiej las, dzięki temu często obserwujemy sarenki, które podchodzą do ogrodzenia i wiewiórki skaczące po gałęziach. Jednak nie tym razem...
Troszkę z lenistwa, trochę dla wygody a przede wszystkim dla przyjemności decydujemy się na kolację w restauracji ;) Wybieramy oczywiście Pepperoni - blisko i smacznie!
Po kolacji czas na zakupy. Zawsze staramy się przemyśleć "jadłospis" na nadchodzący tydzień, żeby nie kupować niepotrzebnych rzeczy, jednak nie zawsze nam na to wychodzi ;)
Idealny sposób na udany wieczór - świece i kokosowy olejek do masażu - pamiątka z podróży do Egiptu. Domowe SPA. Teraz w całym mieszkaniu pięknie pachnie kokosem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz